» Blog » DnD 4 edycja - Player's Handbook
19-06-2008 00:04

DnD 4 edycja - Player's Handbook

W działach: rpg | Odsłony: 53

DnD 4 edycja - Player's Handbook
Dawno, dawno temu miałem pożyczone podręczniki do AD&D 2nd, które wydało, o ile pamiętam, wydawnictwo komiksowe - Tm-Semic. Jednak nigdy w to nie zagrałem po przeczytaniu fragmentów, podręczniki wydawały mi się dość dziwne, w porównaniu z czekającym na półce WFRP, i sposobem gry, jakie propagował wówczas „MIM”.

Kilka lat później również w „MIM” widziałem krótkie recenzje podręczników do 3 edycji DnD. Jak na tamte czasy były to najpiękniejsze podręczniki z najbardziej zaawansowaną mechaniką (oprócz KC), jaką wtedy znałem. Wtedy jeszcze była bariera językowa, mój angielski, co prawda się rozwijał, jednak nie na tyle, by używać tak zawiłej wtedy mechaniki. A były to zupełnie inne Dedeki niż Ad&D.

Doczekałem się polskiego wydania i zakupiłem podręczniki i postanowiłem poprowadzić kilka sesji. I napotkałem masę problemów, a właściwie jeden – tak po prawdzie to nie umiałem grać w DnD w taki sposób jak się powinno grać, do którego są odpowiednie narzędzia w tych podręcznikach. Próbowałem, zupełnie niepotrzebnie zrobić zupełnie inną grę z „Dedeków”. Przechodziłem etap urealniania na siłę gry, – w której jak teraz patrzę, z perspektywy czasu – frajdę sprawiać powinny inne rzeczy – niesamowite możliwości kombinowania postaci, jej rozwoju, a przede wszystkim optymalizowania (żeby nie powiedzieć maksowania) do przydatności w walkach, które tak naprawdę są esencja tej gry. Owszem pojawia się jakaś tam fabuła, lecz ona jest pretekstem do walk, zdobywania expów oraz kolejnych walk – tym razem mocniejsza postacią z mocniejszymi przeciwnikami. Swoista drabinka. Jakiś czas później ukazała się edycja zwana edycją 3.5. Co prawda kupiłem podręczniki, – ale już nigdy nie poprowadziłem sesji.

I oto kilkanaście dni temu ukazała się czwarta edycja Dungeons and Dragons. Przeczytałem dopiero Player’s Handbook i zastał mnie szok. Takich zmian się nie spodziewałem, mimo iż mam za sobą kilka sesji Star Wars Saga Edition (która jest jakby wersją beta nowej mechaniki do DnD 4). I nawet nie wiem czy ktokolwiek się spodziewał. Zostało zmienione niemalże wszystko. Właściwie można powiedzieć, że ze starego D20 została kostka i rzut polegający na wyturlaniu jak największego wyniku uwzględniając różnego rodzaju bonusy i kary.

Rozdział 1 – podstawowe instrukcje na temat, czym jest rpg, czym jest DnD, jak w to grać oraz główne założenia mechaniki.

Rozdział 2 – opisano podstawy tworzenia postaci. Najważniejsze zmiany to: zminimalizowanie liczby charakterów do pięciu; zwiększenie poziomów do 30. Pierwszych dziesięć to poziomy heroiczne, następnych dziesięć to tzw. ściezka paragona, a ostatnich dziesięć to już poziomy epickie.

Rozdział 3 – rasy dostępne w podręczniku to Dragonborn (Smokorodki:P) , Dwarf, Eldarin (Wysokie Elfy), Elf, Half-Elf, Halfling, Human, Tiefling. Każda z postaci (oprócz Humana bo ma inne bonusy) ma jakąś specjalną zdolność, np. Eldarin może się teleportować o określoną odległość, a Dragonborn zionąć ogniem.

Rozdział 4 – klasy postaci. Zostało umieszczonych kilka klas (reszta w następnych PHB): Cleric, Paladin, Ranger, Rogue, Warlock, Warlord oraz Wizard. I tu największa zmiana – moce tych postaci, specjalne zdolności na każdym poziome zaklasyfikowano jako moce At-will – można je wykorzystywać kiedy się chce, moce per Encouter – można wykorzystać raz na starcie, oraz Daily Powers – można je użyć raz dziennie (lub do przynajmniej 6 godzinnego wypoczynku). Mocy jest dość spora liczba, ale grając od pierwszego poziomu nie powinno być problemów z przyswojeniem sobie większości. Trzeba będzie jednak trochę nad tym posiedzieć. A powery te są naprawdę nieraz mocne i współczuje tym, którzy będą chcieli je „realnie” opisywać. Ogromna ilość również wymaga zastosowania czegoś, co się nazywa bat tle grid, czyli planszy podzielonej na 2.5 cm kwadraty. Bez tego – równie jak i bez kostek, gra strasznie traci. Pewni są i ludzie, którzy będą bez tego grali – ale moim zdaniem nie ma to większego sensu. Swoją droga ostatnich kilka sesji w Star Wars Saga Edition graliśmy właśnie z wykorzystaniem takowej mapki i grało się bardzo przyjemnie, jeśli idzie o rozgrywanie walki.

Rozdział 5, 6 i 7 – powiedziałbym standard. Skille, Featy i Equipment. Skille zostały drastycznie zmniejszone i została następująca lista: Acrobatics, Arcana, Athletics, Bluff, Diplomacy, Dungeoneering (sic!), Endurance, Heal, History, Insight, Intimidate, Nature, Perception, Religion, Stealth, Streetwise i Thievery. Nie mają one rang jak w poprzedniej edycji tylko rozróżnia się na wytrenowane (+5) lub nie. Testuje jak większość rzeczy dodaje się do rzutu jeszcze połowę swojego poziomu. Jak dla mnie super zmiana – kiedyś rozpisanie skilli zajmowało sporo czasu (zwłaszcza NPC) Teraz właściwie można podać z biegu. Chociaż jak patrzę na listę, to ta z SWSE bardziej mi się podobała. Zniknęła też zasada Take 20. Założenia Featów zostały podobne jak z poprzedniej edycji. Z tym, że są podzielone na heroic, paragon i epic. O Equipment nie ma się, co rozpisywać.

Rozdział 8 - Adventuring., czyli kilka stron o kuestach, expowaniu, podróży i odpoczynku.

Rodział 9 – Combat – esencja systemu. W porównaniu do poprzedniej edycji zasady są, wg mnie wiele lepiej i prościej rozpisane. I przede wszystkim mocno związane z battle gridem. Wprowadzono Action Points – które pozwalają wykonać dodatkową akcję. Akcji mamy już trzy rodzaje a nie dwa – jest Standard, Move, i Minor Action. Można zamienić Standard na Move lub Minor, lub Move na Minor i stosować w dowolnej kolejności.
Wprowadzono Second Wind, czyli raz na Encounter, PC może jakby wziąć drugi oddech i odnowić pewną liczbę HP. Można też unikać słynnych Attack of Oportunity – specjalnym typem ruchu tzw. Shift. Zmian jest sporo i jak dla mnie na plus.

Rozdział 10 – Rituals – generalnie czary, które służą do wykorzystania w walce uwzględnione są już w powers danej klasy. Czary do wykorzystania poza walką są już zwane Rytuałami. W podręczniku podano dosłownie kilka. I tym akcentem kończy się PHB do czwartej edycji DnD.

Jest jeszcze bardziej heroiczna i epicka niż poprzednia edycja, jest przy tym zupełnie inną grą, mającą niewiele wspólnego, a także idzie w innym kierunku. Również w mocno marketingowym. Ale WotC nie robi gier charytatywnie, zarabiać musi. Ma służyć temu też płatny dostęp do DnD Insider – gdzie będą dodatkowe powery, moce, przygody itd. Gra też mocno stawia na wykorzystanie komputerów podczas sesji (są powoli przygotowywane specjalne programy ułatwiające rozgrywkę), oraz wymusza niejako stosowanie wspomnianego Battle grid.

Kiedyś sobie marzyłem o tym, żeby przenieść taktyczną grę z elementami rpg, i możliwością dowolnie kształtowania sowich postaci – coś jak konsolowe Final Fantasy Tatics. I dostałem – w wykonaniu Wizardów.

A teraz zabieram się za czytanie Dungeon Master Guide.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


~bob_thorp

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
a co to za rasa takie z rogami - to są Tieflingi??? w PS nie były tak bardzo podobne do siebie, tu jest chyba inaczej. Czy to ci smokowcy???
Wizualnie wyglądają naprawdę fajnie.
19-06-2008 09:53
szelest
    re
Ocena:
0
Które z rogami? Na okładce masz Dragonborna. To z rogami to pewnie będzie Tiefling - tak mi się wydaje. Była tez alternatywna okładka - tam była wojowniczka i takie z rogami - Tiefling. Ale zbyt przpyominało diabła więc się nie ukazało:P
19-06-2008 10:06
Drozdal
   
Ocena:
0
Jak narazie najfajniejsza sprawa jaka zastalem w 4e to to, ze wszyscy wspolnie wchodza na nowy poziom i sposob przygotowywania skarbow pod dane postaci i tworzenie przygod (encounterow) prawie bez zadnego wysilku.

Nareszcie mechanicznie gra jest o tym co glosi jej tytul ;)
19-06-2008 17:19
~Nicram

Użytkownik niezarejestrowany
    Nie zgodzę się
Ocena:
0
Nie zgodzę sie z tak pozytywna opinią. To co do tej pory było czymś fajnym w D&D - czyli mozliwość olbrzymiego róznicowania postaci poprzez mechanikę, zostało odebrane. Automatyczne podliczanie bazowego ataku, taka sama ilość pkt.um. do rozdzielania uemów dla każdej klasy. Wywalenie Barda, zaklinacza i barbarzyńcy, i danie jakiegoś warlorda, który jest niczym więcej jak tylko urodzonym generałem. Teraz na sesji to będzie sobie gracz chodził z mała armią za plecami.
Masz racje że teraz jest dużo prostsze. Ja bym nawet rzekł, że idiotoodporne. Tak akurat dla graczy, których onlinówki przyzwyczaiły do automatycznego obliczania statsów.
Oczywiście rozumiem krok Wizardów, i po co to jest. Ale nie podoba mi się. Zostanę przy wersji 3.5 jeszcze dłuugi czas.
20-06-2008 18:44
~Nicram

Użytkownik niezarejestrowany
    Nie zgodzę się
Ocena:
0
Nie zgodzę sie z tak pozytywna opinią. To co do tej pory było czymś fajnym w D&D - czyli mozliwość olbrzymiego róznicowania postaci poprzez mechanikę, zostało odebrane. Automatyczne podliczanie bazowego ataku, taka sama ilość pkt.um. do rozdzielania uemów dla każdej klasy. Wywalenie Barda, zaklinacza i barbarzyńcy, i danie jakiegoś warlorda, który jest niczym więcej jak tylko urodzonym generałem. Teraz na sesji to będzie sobie gracz chodził z mała armią za plecami.
Masz racje że teraz jest dużo prostsze. Ja bym nawet rzekł, że idiotoodporne. Tak akurat dla graczy, których onlinówki przyzwyczaiły do automatycznego obliczania statsów.
Oczywiście rozumiem krok Wizardów, i po co to jest. Ale nie podoba mi się. Zostanę przy wersji 3.5 jeszcze dłuugi czas.

A tak btw.

Rysunki sa boskie!
20-06-2008 18:44
szelest
    ~Nicram
Ocena:
0
Tzn nie zgadzasz się z tym, że mi się te nowe Dedeki podobają?:)

Właściwie to ja opisałem co zawiera PHB i na samym końcu opisałem czym są - akcentując, że mi odpowiadają.

Czytałeś w ogóle PHB? Bo chyba Warlord nie ma jakiś mocy żeby miał własną armię za plecami? Jego rola w grze to dopakowywanie innych PC - a nie dowodzenie armią.

Widziałeś Powery? Jest ic naprawdę sporo a każda klasę można zrobić na kilka sposobów? Właśnie dopiero teraz można mocno zróżnicować postacie ze względu na mechanikę korzystajac już z samych corebooków.
20-06-2008 19:00
~Konradusss

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Wie ktoś może kiedy wychodzi polska edycja?
15-06-2009 17:50

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.