» Blog » Podsumowanie 2010
06-01-2011 23:43

Podsumowanie 2010

W działach: rpg, indie | Odsłony: 3

Podsumowanie 2010
Pod koniec pierwszej połowy roku zamieściłem podsumowanie pierwszego półrocza mojego grania. Zgodnie z tradycją przyszła pora na okres od maja do grudnia. Do 50 sesji rozegranych w pierwszej połowie doszło 51 sesji rozegranych od maja, co dało łącznie 101 sesji w roku 2010 (tyle samo co w 2009 roku). Obecnie lista rozegranych sesji wygląda następująco:

Sesje, które poprowadziłem przez Skype:

5 x Houses of the Blooded
2 x Warhammer 3 ed.
2 x HeroQuest: Age of Conan,
7 x Mouse Guard,
2 x Smallville RPG, MG.

Tutaj pojawiło się przede wszystkim więcej Mouse Guarda - poprowadziłem całą 7 częściową mini-kampanię, która trwała od wiosny do zimy (czasu gry). Moje zdanie o tej grze się nie zmieniło - to jest naprawdę bardzo dobra gra. Szczerze polecam.

Smallville RPG jest moim najnowszym nabytkiem, za PDF zapłaciłem naprawdę sporo pieniędzy(ze względu, że wersja papierowa jest wciąż ciężko dostępna). Gra po przeczytaniu podręcznika trafiła w idealnie w moje gusta - setting co prawda trochę mniej, mimo, iż lubię i oglądam Smallville - dlatego postanowiłem poprowadzić grę łączącą mechanikę Smallville z uniwersum X-men. W ten sposób powstało, tadaa, X-ville. Póki co za nami dwie sesje - pierwsza, na której rysowaliśmy mapkę relacji, tworzyliśmy postacie i antagonistów, oraz druga rozegrana już normalnie. Jak na razie mam bardzo pozytywne wrażenie, gra działa całkiem zgrabnie i prowadzi się bezproblemowo. Co prawda mechanika nie jest taka prosta i bardzo bliska systemom indie (takie jedno z pierwszych mainstreamowo wydanych indie), ale działa, moim zdaniem świetnie. Co prawda konwersja na X-men nie była taka prosta jak przypuszczałem na początku - ale dało się. Więcej będę w stanie powiedzieć po kolejnych sesjach.

Sesje, w których wziąłem udział jako gracz przez Skype:

2 x Kingdom Key, International Edition,
2 x The Mighty Rule,
13 x Pathfinder,
7 x Warhammer 1st Ed.,
1 x Burning Wheel,
11 x TAG: Malevolent Skies,
2 x Polaris,
15 x Burning Sands: Jihad,
2 x BESM 3e,
7 x Labyrinths & Lycanthropes,
1 x Maid, Gracz (Skype)
4 x With Great Power, Gracz (Skype)
2 x InSpectres, Gracz (Skype)
3 x Rogue Trader, Gracz (Skype)
1 x Dungeon World, Gracz (Skype)
3 x TAG: Star Wars, Gracz (Skype)
1 x Remember Tomorrow, Gracz (Skype)

Tu oprócz nowych tytułów, o których później, przede wszystkim zakończenia kolejnych kampanii, jak Pathfinder w mieście Metropolis (świetne przygody drużyny z dinozaurami i megakombosem w finałowej walce z T-rexem) czy bardzo długiej kampanii Burning Sands: Jihad (ze świetnym prezentem ślubnym od graczy:P). Burning Wheel jako gra bardzo mi odpowiada (mam wszystkie podręczniki jakie wyszłe do Revised i jestem z nich zadowolony. Może kiedyś wezmę się za Blossoms Are Falling, choć pewnie skończy się jak na moich planach prowadzenia Burning Empires:P

Zaczęliśmy też ciekawą przygodę do Warhammera gdzie zamiast grać bohaterami, graliśmy najprostszymi ludźmi jakimi się - np. ja grałem około czterdziestoletnim czeladnikiem, który ruszył w daleką podróż do kogoś z rodziny aby pomóc przy budowie zamku. Podróż zapowiadała się całkiem ciekawie, ale MG stwierdził, że zrobiliśmy z tego “samograja” a on miał przygotowaną skomplikowaną intrygę. Zdołaliśmy rozegrać tylko niewielki kawałek podróży podczas której spotkałem postaci innych graczy. Kolejny raz utwierdziłem się, że WFRP ma całkiem fajne generatory zarówno tworzenia postaci wraz z rodziną, jak i generator podróży sensu stricte. MG nie chciało się jednak prowadzić tak losowej, wg niego nudnej, podróży.

Z nowych gier zagrałem w Labyrinths & Lycanthropes, która okazała się bardzo fajną grą (kolejny udany zakup PDF). Graliśmy w świecie Conana, błądziliśmy po Wieży Słonia, piktyjskich dżunglach oraz burdelach na południu:P Kolejna polecana przeze mnie gra!

Zagrałem również jedną sesję w Maid RPG - niezbyt wiele, żeby powiedzieć coś więcej o tej grze, ponad to, że ma fajne losowe generatory niejako wymuszające komediowe sytuacje.

With Great Power miało symulować komiks i poniekąd to robiło. Tylko że nauka tej skomplikowanej gry jest bardzo ciężka, pewnie jakbyśmy zagrali w tą grę ponownie, z tymi samymi graczami wyszłaby wiele lepiej. Mechanika oparta na kilku taliach kart jest jednak dość uciążliwa.

O InSpectres chyba większość słyszała, ponieważ wyszła polska wersja tej gry, nie będę się rozpisywał. Dobra gra dla wprowadzania nowych graczy w indie. Testowana nawet na moich opornych graczach na żywo i nawet im się spodobała. Na Skype pełni podobną rolę.

Sesje w Rogue Trader były o tyle ciekawe, że zamiast grać z MG, graliśmy z losowym jego emulatorem (Mythic GMEi nie wyszło to źle. Nawet fajnie grało mi się Psykerem, który był jednym z załogantów nawiedzonego statku. RT cierpi na syndrom mainstreamowego Warhammera.

Dungeon World to hack gry Apocalypse World będący jeszcze w fazie playtestów. Gra ma kilka drobnych błędów, ale grało się całkiem przyjemnie. Gdyby nie to, że nie przepadam za systemami postapokaliptycznymi pewnie bym sobie kupił AW.

TAG: Star Wars grałem tylko chwile, gościnnie - niestety gra nie przetrwała nietrwałego składu.

Remember Tommorow przy czytaniu zapowiadało się naprawdę świetnie, a że ostatnio miałem fazę na prowadzenie i granie w coś cyberpunkowego postanowiłem zaproponować ja do grania. Zebrałem ludzi i wyszło dość średnio, z kilku względów. Po pierwsze, myślałem, że jak gra nie ma MG, Ci co przeczytają zasady będą w stanie to grać - myliłem się. Nie wszyscy przeczytali zasady. Po drugie, zebrało się pięciu graczy, razem ze mną, ale z tego większość nie grała w tego typu gry, więc nie bardzo wiedzieli jak w to grać, plus taka ilość postaci i frakcji, wygenerowała dość dużo wątków, których nie byliśmy w stanie sensownie zatrzymać. Pod koniec weszliśmy w tryb napieprzania się, bez sensownego łączenia wątków (zaatakowałeś mnie swoją frakcją, to ja zaatakuje cię swoją, a co, też będziesz miał Injured jak ja).

Sesje, które poprowadziłem na żywo:
1 x Warhammer 3 ed.
1 x Wilderness of Mirrors
1 x Labyrinths & Lycanthropes, LL
2 x Savage Worlds: Interface Zero, MG

Labirynths & Lycanthropes u moich graczy nie przeszło zupełnie. Miałem masę handotuów itp ale taki model rozgrywki jak prezentuje LL średnio im się spodobał. Moi gracze są wyjątkowo oporni na naukę czegoś nowego:) A ja wciąż próbuje ich zainteresować:P

Z drugiej strony udało mi się poprowadzić dwie sesje Savage Worlds: Interface Zero. Wydrukowałem zasady startowej, jeden z graczy kupił sobie podręcznik i okazało się, że mechanika SWEX nawet do nich trafia. Druga sesja wyszła słabiej niż pierwsza, głównie dlatego, że drugim razem poprowadziłem scenariusz z podręcznika i na końcu sesji kłóciliśmy się o zasady myślenia simów. Ale do IZ pewnie wrócimy.

Sesje, które zagrałem na żywo:
1 x Fallout Home Made Edition, Gracz

Fallout był jedyną sesją w którą zagrałem w tym roku na żywo. Miała to być dłuższa kampania ale MG się rozmyślił i zrobił z tego “jednostrzała”.

Obiecanki na nowy rok.

Zagrać przynajmniej jedną sesję tygodniowo. Poprowadzić dalej Smallville. Pograć sobie w Burning Wheel, Burning Empires, Dresden Files / Legends of Anglerre / Starblazer Adventures, Empire of Dust, GURPS 4th ed., L5R (najlepiej 4 edycja, od biedy 3 Revised), Pathfinder (ale taki rasowy, jak moja poprzednia kampania:)),d20 Modern (jw.), Monte Cook's World of Darkness (jw.), Sorcerer. Porzucić granie przez Skype. Przejść na Team Speak 3.
Mam nadzieję, że chociaż część z tego uda się zrealizować.

Komentarze


kaduceusz
   
Ocena:
+1
> 2 x Warhammer 3 ed.

WH3ed przez Skype? Serio?
07-01-2011 00:55
~ruccola

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@WH3
wystarczy mieć skaner
07-01-2011 01:04
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tak się zastanawiam - te dziesiątki systemów Ludzie ze Skype'a kupują, czy gracie na piratach?
07-01-2011 08:00
szelest
    Aureus
Ocena:
+5
Większość podręczników mam normalnie kupionych, jak nie w papierze to w PDF:) PDF są dość tanie (wyjątkiem był Smallville, który sporo kosztował jak na PDF).

Kilki gier nie posiadam np. With Great Power, czy Maid - ale kupił je ktoś inny. Wiesz nie ma u nas jednego MG, który kupuje wszystkie podręczniki:)

W WFRP3 był problem z tokenami, zrobiłem sobie podobne w GIMPie i wystarczyło. Kart akcji nawet mi się nie chciało skanować wszystkich.

Część systemów napisał Filip.

Pathfinder np jest dostępny darmowo jako SRD.

Interface Zero planuje kupić jak tylko wyjdzie po polsku.
07-01-2011 08:44
Zuhar
   
Ocena:
+4
Wyobraź sobie, że ludzie kupują (co więcej robi to zazwyczaj każdy z graczy). Na większość mają nawet faktury (nie na wszystkie, bo niektórzy niezależni twórcy takowych nie wystawiają). Polecam zerknąć sobie na moj wpis blogowy z podsumowaniem średnich wydatków miesięcznych na hobby - nie będziesz zadawał prowokacyjnych pytań z insynuacjami.
07-01-2011 08:54
Ifryt
   
Ocena:
0
Dziękuję za tak szerokie przedstawienie gier, w które grałeś. Chętnie zresztą poczytałbym nieco więcej o wrażeniach z niektórych gier. Np. o Smallville. Cały czas się do niego przymierzam, ale właśnie cena lekko mnie zniechęca.

Jakie błędy widziałeś w Dungeon World? Niewykluczone, że je poprowadzę, więc ciekaw jestem, na co uważać.
07-01-2011 09:29
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@(S)szelest
Czy móbłbyś określić, chociaż w przybliżeniu, jaki procent cen papierowych podręczników zapłaciłeś kupując pdfy? Bardziej 30, 50, 70%? Jestem bardzo ciekaw, gdyż mój angielski powoli pozwala mi na czytanie rpgowych materiałów.

@Zuhar,
trollujesz w hamak.
07-01-2011 09:47
Ifryt
   
Ocena:
+4
@Aureus

Zajrzyj na te dwie strony (najważniejszych sprzedawców pdfów) i sam zobacz, ile co kosztuje:

http://rpg.drivethrustuff.com/inde x.php

http://www.indiepressrevolution.co m/xcart/home.php
07-01-2011 10:05
szelest
    Aureus
Ocena:
+4
Przykładowo:

Smallville RPG 19.99$ przy cenie podręcznika w hard cover 39.99$.

Pathfinder Gamemastery Guide 9.99$ przy cenie podręcznika w hard cover 39.99$

Blood and Honor kosztował 5$:)
07-01-2011 10:14
Morel
   
Ocena:
0
Czterdzieści dolców miesięcznie to nie jest jakiś kosmiczny wydatek.
I chyba do PDFów nie przekonam się [w sensie czytania, bo jako pomoc w grze via Skype/forum sprawdzają się idealnie] i zostanę przy papierowych podach.
Najgorsze jest to, że sprowadzenie jest drogie i podnosi cenę :/
07-01-2011 17:51
~triki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Mam nadzieje dożyć dnia, gdy PBF i PBSkype, przestanie być nazywane graniem w RPG.

6 prawdziwych sesji na rok, to nie powód do notki blogowej, ale ja stary jestem i tetryk na dodatek.
07-01-2011 23:41
~głos rozsądku

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
"Mam nadzieje dożyć dnia, gdy PBF i PBSkype, przestanie być nazywane graniem w RPG."

Mam nadzieję dożyć dnia, gdy ludzie przestaną pisać takie bzdury.

"6 prawdziwych sesji na rok, to nie powód do notki blogowej, ale ja stary jestem i tetryk na dodatek."

Prawdziwych sesji było 101, ale co ty, stary tetryk, możesz o tym wiedzieć.
08-01-2011 10:29
szelest
    Do ~triki
Ocena:
+3
Po pierwsze, powodem do notki blogowej może być cokolwiek, od śmiesznej minki kota przez pierdnięcie niemowlęcia (zwłaszcza tutaj:)) - więc argument bez sensu.

Po drugie. Może trochę z innej beczki. Jakiś kawał czasu znalazłem zespól muzyczny o nazwie "Tryad". Pewnie zapytasz co ma piernik do wiatraka? Otóż jest to zespół którego członkowie nigdy się nie widzieli na żywo - tworzą muzyką wyłącznie przez internet. Ale dla Ciebie pewnie to nie muzyka, bo nie robią tego w jednym pokoju. Zanim jednak wyrazisz swoje zdanie wyszukaj sobie np. na Jamendo jakiś ich utwór.

Po trzecie mam nadzieję, że masz ponad moje trzydzieści lat, bo jeśli nie to nie wiem jakim starym prykiem ja jestem:)

Mam nadzieję, że dożyje czasów kiedy ludzie zrozumieją, że przez Skype można rozmawiać a nie tylko pisać na skypowym czat;)
08-01-2011 16:02
szelest
    Ifryt
Ocena:
+2
IMHO warto kupić.
Więcej o Smallville napisze jak poprowadzę kilka epizodów i znajdę więcej czasu:)
13-01-2011 09:25
~Trogmoor

Użytkownik niezarejestrowany
    @~triki
Ocena:
0
Ja na miejscu ~triki złożyl bym jeszcze skargę do Komisji Czystości Mysli i Języka Polskiego za nazywanie dzieł takich jak Dragon Age, Daggerfall czy cokolwiek niezwiazanego z napędzanymi rakietowo pociskami RPG (w końcu każdy wie, że to wojskowy skrót od Rocketly Propeled Granade).

A na poważie, jeśli jesteś w stanie zrozumieć znaczenie słów ROLE PLAY pto nie powinno chyba ci robić różnicy czy to jest przez Skype, Ventrillo, Team Speak czy przy stoliku grane...
04-03-2011 17:14

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.